Jest zatem wiele rzeczy, które mogły okazać się przeszkodą w lepszych stosunkach z nimi. Teściowa nawet nie omieszkała powiedzieć mężowi, że wolałaby Turczynkę, prawdopodobnie z myślą, że te stosunki byłyby łatwiejsze, ale i tak zabolał mnie ten komentarz. Były też pytania o to, kiedy mąż zamierza wrócić do Turcji. Turcy w Niemczech. "Coś się wydarzy" Barbara Cöllen. Matthias Böllinger. 19 sierpnia 2015, 06:20 FACEBOOK. X. E-MAIL. KOPIUJ LINK. Trzy miliony mieszkańców Niemiec ma tureckie pochodzenie. Jestem z moim mezem w zwiazku okolo 2 lat.rozwody sa mozliwe i wygladaja zupelnie tak jak u nas.zanim zawarlam zwiazek malzenski dowiedzialam sie jak to wyglada.czyli musimy sprawe skierowac do sadu,podac przyczyne rozwodu i czekac.inaczej wyglada sprawa rozwodu religijnego.(zawarlam dwa zwiazki.jeden w cywilny czyli(USC) I grugi na prosbe meza religijny) rozwod religijny musi odbyc sie w Mężczyzna Koziorożec lubi kobiety, które mają życie pod kontrolą. Chce zobaczyć w ich domu porządek i ma nadzieję, że panują nad swoim rozkładem zajęć. Jeśli się zorientuje, że jakaś piękna pani płaci wszystkie rachunki po terminie, a dodatkowo jest roztrzepana i zapominalska, przestanie być nią zainteresowany. 2. . Mężczyźni przebadani na zlecenie portalu World of Female wskazali, jakie typy kobiet im się podobają. Ideałem jest, jeśli jedna kobieta ma w sobie aspekt każdej ze wskazanych przedstawicielek płci pięknej. Sprawdź, czy jesteś jedną z nich... 1. Dziewczyneczka Są mężczyźni, którzy lubią nieco dziecinne kobiety. Wesołe, zabawne, odstresowujace. Zaznaczyli jednak, że dobrze jest, gdy taka dziewczyneczka bywa też odpowiedzialna i mądra. czyli chodzi tu bardziej o styl bycia niż niedojrzałość. 2. Tajemnicza dama Kręci ich tajemnica, na pewno! Bo mogą dążyć do tego, by dowiedzieć się, co kryje się za tym frapującym niedopowiedzeniem. Tajemnica podgrzewa i urozmaica każdą relację. 3. Seksowna No pewnie, jaki mężczyzna nie jest zainteresowany seksowną kobietą? Sam ten aspekt jednak nie sprawi, że ją poślubi czy będzie chciał regularnego związku. Jednakże na pewno seksapil przyciągnie go i "zainspiruje". 4. Dziewicza I wcale nie musi być to sprzeczne z punktem poprzednim. Chodzi tu o pewną nieśmiałość, delikatność, brak doświadczenia w pewnych dziedzinach życia, by on mógł być tym silnym i mądrym. Bardzo podniecające. 10 typów kobiet, które wybierają mężczyźni - Leszek Glasner/Shutterstock 5. Kobieta czynu Sami uwielbiają działać i dlatego lubią, gdy i my jesteśmy aktywne. Nie musisz wspinać się na K2, wystarczy jazda na rowerze, ale z pasją. Dla mężczyzn akcja jest zawsze sexy. 6. Rozpieszczona Wydęte usteczka i wymagania. Tak, oni lubią przekonać się, że potrafią sprostać naszym oczekiwaniom. 7. Pewna siebie lady Nie ma nic bardziej atrakcyjnego niż pewność siebie w oczach kobiety. Poczucie wartości siebie, pełna akceptacja ciała, jasne życiowe priorytety. Mężczyzna obok kogoś takiego czuje się naprawdę komfortowo, a jednocześnie pewna siebie kobieta jest dla niego wyzwaniem. Miód! 8. Mamusia Głośno tego nie mówią, ale mały chłopiec w nich potrzebuje pochwały za awans, zadbania o garderobę oraz kanapki do pracy. 9. Artystka Zachwyt nad naszymi powidłami czy ogórkami kiszonymi jest mężczyźnie potrzebny. 10. Niekonwencjonalna Ekscentryczna kobieta zawsze zostanie zauważona. Nieco zbuntowana, za nic mająca normy i wyzwolona pobudza ich do życia. Artykuł ukazał się w serwisie Źródło: Artykuł przygotowany we współpracy z biurem podróży Coral Travel. Edyta Kowalczewska przez trzy lata, z przerwami, mieszkała w Turcji Studiowała turystykę i rekreację. Miłość do Turcji rozpoczęła się na spotkaniach użytkowników couchsurfingu w Krakowie Obecnie pracuje jako pilotka w polskim biurze podróży i jak żartuje, wcześniej oprowadzała Polaków w Turcji, a teraz oprowadza Turków w Polsce i Europie Jako wolontariuszka uczy tureckiego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie Teraz ceny na wakacje w Turcji są przystępne, a miejscowi walczą o klientów. Sprzedaż wzrosła nawet o 300 procent Onet Podróże: Skąd pojawił się pomysł na wyjazd do Turcji? Edyta Kowalczewska: Pierwszy raz wyjechałam do Turcji na początku 2013 roku do Stambułu. W związku z moim kierunkiem studiów - Turystyką i rekreacją, chciałam podróżować, zwiedzać nowe miejsca. Wyszukiwałam tanie bilety lotnicze, podróżowałam korzystając z couchsurfingu. Ale Turcja... w zasadzie zaczęło się od spotkań w Krakowie z ludźmi właśnie z couchsurfingu. W pewnym momencie mocno się zaangażowałam i nawet zaczęłam je organizować. Z ludźmi z całego świata wymienialiśmy się poradami, opiniami podróżniczymi. Tam też w 2012 roku poznałam Turka, który namówił mnie na odwiedziny swojego kraju. Znaleźliśmy promocyjne ceny biletów przez Bergamo do Stambułu. Cóż, po prostu, dałam się namówić i poleciałam. Na couchsurfingu poznawałam bardzo dużo ludzi, oni też dali mi różne wskazówki co do tego wyjazdu. Za pomocą couchsurfingu szukałam kogoś, kto mógłby mnie oprowadzić na miejscu. I tak przeszukując Internet, poznałam swojego przyszłego chłopaka Turka, z którym byłam dwa lata. Spotkaliśmy się pierwszy raz w Turcji. Jechałam tam jak najbardziej w celach turystycznych, ale spodobaliśmy się sobie i później regularnie, mniej więcej, co trzy miesiące odwiedzałam Stambuł. Stambuł 2013 Pamiętasz swoje pierwsze dni w Turcji? Co wtedy zaskakiwało? Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Przez pierwsze dni mieszkałam po azjatyckiej stronie Stambułu. Pewnego dnia chciałam przejść przez jezdnię, dość ruchliwą, czekałam kilkanaście minut, aż w końcu zmieni się światło. Zawsze było czerwone. Bałam się, że ktoś mnie potrąci, więc czekałam i czekałam. Nie chciałam też dostać ewentualnie mandatu. W końcu, po długim czasie bezradności poddałam się i wróciłam do domu. Chaos komunikacyjny w Stambule na pewno mnie mocno zdziwił. Myślę, że także nie spodziewałam się takich tłumów na ulicach, panujących o każdej porze dnia i nocy. Zaskakujące dla mnie było też, że kiedy na przystanku widzimy pełny autobus, nie ma na co liczyć, że kolejny przyjedzie mniej zaludniony. Za każdym razem, nawet najmniejszy kąt pojazdu był zajęty. Jeszcze jednym wyzwaniem, któremu na początku musiałam sprostać, był język turecki. Nic nie rozumiałam, nie potrafiłam powiedzieć, ba - nawet powtórzyć. Znajomość języka angielskiego wśród Turków jest znikoma. Chociaż im to nie przeszkadza, są tak pomocni, że potrafią wytłumaczyć Ci drogę, nawet jeśli jej nie znają. To przydarzyło mi się kiedyś, gdy szukałam drogi na lotnisko, omal nie spóźniłam się na samolot przez dwóch takich "pomocników". Czy jako kobieta o jasnej karnacji, czułaś się tam w Turcji bezpiecznie? Owszem, na pewno przyciągam uwagę, ale kiedy byłam tam pierwszy raz w Stambule i gościł mnie chłopak, czuł się za mnie odpowiedzialny. Pary na ulicy nie całują się, nawet nie dają sobie buziaka w miejscu publicznym. To jest jakiś temat tabu, uważają to za gorszące. Turcja jest moim drugim domem. Nigdy nie miałam sytuacji, w których czułam się niepewnie w tym kraju. Dzięki temu, że znam język, niektórzy biorą mnie za Turczynkę. Język zdecydowanie dodał mi pewności siebie. Ale nigdy jakoś szczególnie nie obawiałam się chodzić po ulicach, nigdy nic się nie stało, mimo że miałam kilka szalonych pomysłów. Foto: Shutterstock Pamukkale, Turcja Powszechnie Turcja kojarzona jest jako ojczyzna kebabów oraz świat arabski. Z jakimi innymi stereotypami na temat Turcji spotkałaś się przed wyjazdem, które po latach okazały się bzdurą? Turkom bardzo przeszkadza, że są nazywani arabami. Nie podoba im się też, że tylko kebab stał się popularny na cały świat, a przynajmniej Europę, bo wierz mi- jest wiele fantastycznych dań kuchni tureckiej, którymi mogą się pochwalić. Potrawy nie tylko z mięsa, ale i z warzyw, np. z bakłażana, kilka razy do roku można zbierać pomarańcze. Na południu jeszcze więcej, riwiera na przykład, obfituje w bananowce, granaty, figi. W Turcji nie znają poziomek ani tego typu owoców leśnych, dla nich to górska truskawka. Trzeba wiedzieć, że Turkom trudno jest zdobyć paszport i wizę. Rzadko podróżują, często nie znają języka angielskiego. Obecnie pracuję w biurze, które organizuje wyjazdy po Polsce i Europie Turkom. Sporadycznie podróżują na własną rękę, zwłaszcza że wielu z nich ma problem z językiem. W związku z tym, kiedy w końcu uda im się zorganizować taki wyjazd potrzebują wsparcia z każdej strony. Czasem np. program Erasmus to dla młodych tureckich studentów jedyna szansa na wyjazd za granicę w życiu. Dlatego chcemy im pomóc, oferując całkowicie zorganizowane wyjazdy po najbardziej znanych miastach Europy. Foto: Shutterstock Kapadocja, niezwykły miejsce w Turcji Skąd pomysł na naukę języka tureckiego, który jest bardzo trudny? Ja też próbowałam kiedyś nauczyć się kilku słów, ale jak powiedziałaś, na początku trudno jest nawet cokolwiek powtórzyć! Całą przygodę z językiem zaczęłam w połowie 2013 roku, wtedy poszłam na wakacyjny kurs tureckiego w "Tureckich klimatach", jednej z krakowskich szkół językowych. Później kontynuowałam naukę i postanowiłam zacząć szukać pracy w Turcji. W marcu w 2014 wyjechałam już na stałe. Dostałam pracę niedaleko Marmaris, w Bozburun jako recepcjonistka. Niestety ta praca mi nie odpowiadała, hotel znajdował się na wyspie, do której nie było drogi lądowej. Źle się tam czułam. A ponieważ trochę tych znajomych z couchsurfingu miałam, udało mi szybko znaleźć nową pracę. Chociaż to chyba praca znalazła mnie, miałam dużo szczęścia. Znajomy Turek widział, że udostępniam zdjęcia z Turcji w mediach społecznościowych i zapytał, czy może nie szukam pracy. Pewne biuro podróży rekrutowała polskojęzycznych pilotów wycieczek fakultatywnych w regionie Marmaris. Przebywałam w okolicy, więc mogłam podjechać na rozmowę o pracę, i się udało. Ponieważ takiego rodzaju prace są raczej sezonowe, w zimie 2014/15 zapisałam się na intensywny kurs tureckiego na İstanbul Bilgi Üniversitesi w Stambule. Kolejny rok wyglądał podobnie i zimę też spędziłam na kursie w bardzo prestiżowej szkole językowej Tomer, już na poziomie C1. Foto: Shutterstock Bozburun, Marmaris, Turcja Bardzo szybko go przyswoiłaś! Współczesny język turecki powstał tak naprawdę po 1923 roku, wcześniej posługiwano się językiem osmańskim z alfabetem arabskim. Mają osiem samogłosek. Uważam, że ten język nie należy do trudnych, pisze się, jak się czyta, zasady są jasne. Jest bardzo mało wyjątków. Kiedy np. podaje się liczebnik przed rzeczownikiem, nie trzeba już zmieniać go na liczbę mnogą, bo liczebnik już o tym informuje. Foto: Edyta Kowalczewska Marmaris Turecki pomógł Ci na miejscu? Dzięki językowi można poznać kulturę znacznie lepiej, wgłębić się w wiele niedostępnych zakamarków. Cóż, zdarza się, że sprzedawcy na targu czy w sklepie podnoszą cenę turystom. Wtedy dobrze jest wykazać się znajomością języka. Mieszkałaś w Istanbule, Marmaris, Alanyi. Czym różni się życie w tych miejscach? Gdzie Ci się najbardziej podobało? Marmaris to nadmorskie miasto, otoczone górami. W związku z tym, że tam pracowałam, mam sentyment do tej miejscowości. Można tam się poruszać pieszo. Miejscowi też są bardzo mili. Cóż, Stambuł jest piękny i wyjątkowy, ale niestety przydarzyła nam się kradzież mieszkania, co mocno zaważyło na relacjach z ówczesnym już chłopakiem. To miasto jest idealne do zwiedzania, ale nieco trudniejsze do codziennego życia. Korki, dalekie odległości, zatłoczone ulice, wszędzie mnóstwo ludzi. W Stambule mieszka prawie 20 milionów osób. Natomiast Alanya, znajdująca się na Riwierze Tureckiej zdecydowania skradła moje serce. Tam jest tyle do zobaczenia! Podczas mojej ostatniej pracy, latem ubiegłego roku, byłam tam rezydentką hotelową. Miałam do dyspozycji samochód, korzystałam z czasu wolnego, ile mogłam i zwiedzałam. A jest co! Wiele starożytnych miejsc. Olimpos, Faselis, Antalya, Aspendos... naturalne, piękne miejsca. Plaża Kleopatry... Szczególnie polecam Muzeum Archeologiczne w Antalyi, które jest bogate w niesamowite zabytki. Foto: Shutterstock Alanya Co sprawiło, że ten obszar Riwiery Tureckiej jest tak bardzo wyjątkowy i warto go odwiedzić? Krótko? To po prostu życie jak w bajce. W wolnym czasie wsiadałam w samochód i zwiedzałam. Plaża Kleopatry, Wodospad Manavgat... Tyle naprawdę naturalnych miejsc, ponadto w antycznym klimacie. Myślę, że Antalya jest najpiękniejszym regionem, tętniącym życiem. Znajdziemy tam wiele dyskotek, restauracji. Dla każdego coś dobrego! W hotelach przywita nas obsługa na wysokim poziomie, a dobry hotelowy standard nie zaskoczy wysokimi cenami. Do tego wycieczki fakultatywne do magicznej Kapadocji na przykład. Nie odwiedzić Riwiery Tureckiej to po prostu... grzech! Turyści myśląc o Turcji, często wyobrażają sobie lazurową wodę, szerokie plaże, palmy, i wakacje. Możesz powiedzieć, że zakochałaś się w tym kraju? Zakochałam się do szaleństwa! Teraz mimo stałej i dobrej pracy w Polsce już planuję wyjazd w wakacje do Turcji. Od kiedy zaczęłam tam jeździć, uzależniłam się! Może któregoś dnia dostanę tureckie obywatelstwo, turecki już znam. "Jakże szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem" powiedział kiedyś Ataturk, czyli ojciec wszystkich Turków. Foto: Shutterstock Alanya Ale na pewno są jakieś wady życia w Turcji w porównaniu do Polski! Stambuł, korki.... Raczej nie ma zbyt wielu [ŚMIECH]. Nie podoba mi się, że tam dużo więcej się pracuje, aż 6 dni w tygodniu. Uważam, że jeden dzień w tygodniu wolnego to trochę mało, za nadgodziny też zazwyczaj nie dopłacają. Myślę, że w mniejszych miejscowościach jest też słabszy dostęp do szkół, poziom nauczania zdarza się gorszy. Może się okazać, że dzieci w różnym wieku chodzą do jednej klasy, bo brakuje ich rówieśników. To sprawiło, że jednak postanowiłaś wrócić do Polski? Nie, nie, ja po prostu żyję na walizkach. Teraz w Polsce mam chłopaka, bardzo dobrą pracę, którą uwielbiam, ale tak jak mówię, kto wie... Jest coś, czego nie powinniśmy w Turcji robić, bo możemy się narazić? Nie powinnismy wypowiadać się negatywnie na temat ich kraju czy np. na temat Atatürka, który jest tam wciąż bardzo poważany. Polityka jest również drażliwym tematem. Zwłaszcza jeśli się tam nie mieszka, według nich nie powinniśmy się wypowiadać. Turcy lubią dyskutować o piłce nożnej, którą wprost uwielbiają. Nas Polaków znają głównie jako turystów i raczej dużo nam wybaczają. Wiedzą, że jesteśmy turystami, więc nie będą się wyjątkowo czepiać, ale warto uszanować ich kulturę i na przykład wchodząc do meczetu, nie przeszkadzać im, zwłaszcza w czasie modlitwy. Kobiety powinny zakryć włosy i wszyscy powinni ściągnąć buty. Foto: Shutterstock Wodospad Kursunlu, Turcja Jakie zwroty mogą nam się przydać na miejscu? Nauczysz nas czegoś? Merhaba! - Cześć! (powitanie) Günaydin! - Dzień dobry (rano). Teşekkürler. / Teşekkür ederim. - Dziękuję. Na początek wystarczy! Wierzcie mi, miejscowi Turcy też Was zaskoczą swoją znajomością polskiego, zatem może na miejscu może nawiążecie jakąś prostą konwersację. Myślisz, że zostaniesz w Polsce na stałe? Czego Ci życzyć? Moim wielkim marzeniem od dziecka było mieszkanie nad morzem. Kocham Gdańsk i myślałam kiedyś, żeby tam się przenieść, ale niestety przez większość roku bywa tam raczej chłodno. A w Turcji? Tam spełniłam swoje "morskie" marzenie. Myślę, że chciałabym porzucić krakowski smog i wrócić nad morze...może Śródziemne? Artykuł przygotowany we współpracy z biurem podróży Coral Travel. Do dzisiejszego wpisu zainspirowało mnie samo życie. Soboty spędzam zazwyczaj sama (albo prawie sama) w biurze, i dlatego zdarza mi się też obsługiwanie tego dnia tureckich klientów – takich na przykład, którzy chcą zarezerwować bilety lotnicze. I dzisiaj od rana wpadło właśnie dwóch takich sympatycznych tureckich panów w wieku 60+. Widywałam ich wcześniej, ale dziś po raz pierwszy to ja rezerwowałam im bilety – do Niemiec. W którymś momencie jeden zapytał, skąd jestem [tak, jakkolwiek twardo próbuję udawać tutejszą, co bystrzejsze oko i tak wyłapie, że coś jest nie tak]. Hasło „Polska” rozpoczęło niezwykle miłą rozmowę. Panowie najpierw prawili sobie przytyki: „Po co pytasz, przecież widzisz że taka pani to nie może być Turczynka”, a potem przenieśli temat na mnie. Usłyszałam, że jeden z nich od 45 lat mieszka w Niemczech, ale nie nauczył się niemieckiego tak ładnie, jak ja tureckiego. W jego rodzinie jest kilka Polek (gelin, czyli synowych), i wszystkie pięknie mówią po niemiecku. Widocznie my Polacy, mamy talent językowy. Dowiedziałam się również że zawsze łatwo rozpoznać Polkę, bo są one uwaga: „Najmilsze i najgrzeczniejsze” ze wszystkich narodowości. Że naszą kulturę widać z daleka. Na koniec dostało mi się jeszcze bonusowo, że osoby leworęczne mają najładniejszy charakter pisma… ;) Pozostawili mnie w biurze radosną jako ten skowronek – bo jednak przyznacie sami, że przyjemnie usłyszeć co jakiś czas coś miłego. Tym bardziej powiedzianego szczerze, bezinteresownie. Po ich wyjściu zaczęłam się zastanawiać, czy panowie mieli rację? Oczywiście na mój temat bez wątpienia ;)) ale raczej chodziło mi o ogół Polek/Polaków? Albo inaczej: czy faktycznie Turcy nas lubią? Kiedy cofam się do moich doświadczeń z rozmaitymi ludźmi albo dyskusji, które przeprowadziłam z Turkami na temat narodowościowych stereotypów wydaje mi się, że coś w tym jest. Będąc w Turcji spotykam się bowiem z następującymi opiniami o Polakach: Polskie kobiety są najpiękniejsze to taki banał na początek, wszyscy wiemy że to prawda, Potrafimy się ubierać ze smakiem czyli nie kicz, nie wyzywająco, przyzwoicie, ale z gustem – dotyczy obu płci! Polki mają opinię tych, które się „nie malują” a i tak wyglądają dobrze (ha, gdyby oni wiedzieli ile się staramy, żeby taki efekt osiągnąć!) Polacy znają języki obce Zdziwieni? A jednak. W porównaniu do reprezentantów wielu Państw potrafimy się najwyraźniej dogadać, a nie tylko mówić uparcie w swoim języku (jak robią Rosjanie czy Niemcy). Z kolei Turcy są też pod wrażeniem jak Polacy szybko uczą się tureckiego mieszkając na miejscu, i jak ładny mają akcent – przy czym ja zawsze zbijam ten argument mówiąc, że po prostu wymowa jest dla Polaków łatwa. Bo to prawda ;) Jesteśmy grzeczni, kulturalni i uprzejmi to jest bardzo ciekawe, ale faktycznie wielokrotnie już coś takiego słyszałam. Wynika to przede wszystkim z tego, że mamy chyba wkodowane wszystkie te „Dzień dobry”, „Dziękuję” i „Proszę” z którymi Turcy (przynajmniej ci z Riwiery, ale nie tylko, jak dowodzą moje obserwacje) bardzo kuleją. Spotkałam się też z opinią że „oturmaya ve kalkmaya biliyoruz” – po naszemu wiemy jak wstawać i siadać, czyli: jak się między ludźmi zachować. Jesteśmy ludźmi rodzinnymi Turkom podoba się, że wśród Polaków nie nastąpił (jeszcze?) rozpad rodzinnych więzi tak jak w innych krajach europejskich. Po turystach odwiedzających kurorty widzą, że przyjeżdżamy często w grupach rodzinnych i przyjacielskich, z dużą ilością dzieci. A ci, którzy odwiedzają nas w Polsce mówią, że potrafimy wspaniale spędzać czas w rodzinie, i że miłe jest to, że nasze rodzinne relacje są luźniejsze, naturalniejsze, pozbawione sztywnej hierarchii (jaka często panuje w Turcji). Mamy dość ciekawy podział ról w związkach Uwaga, teraz odrobina dziegciu w tym zalewie słodyczy. Turcy uważają, że polskie kobiety zdominowały swoich mężczyzn. Począwszy od podejmowania decyzji dokąd jedziemy na wycieczkę, poprzez wybór co zjemy na obiad – aż po trzymanie pieniędzy i ich wydawanie. Polscy panowie według Turków po prostu w nic się nie mieszają, są bardziej bierni, podczas gdy kobiety załatwiają tak zwane „wszystko”, pytając męża o zdanie tylko dla formalności. W Turcji jest odwrotnie, przynajmniej w takim klasycznym schemacie, dla Turczynek kwestią honoru jest, aby to mężczyzna całe życie „organizował” przynajmniej „poza domem”, co jest potwierdzeniem jego męskości. Jesteśmy oszczędni No to jeszcze z dobrych rzeczy. Liczymy budżet, planujemy wydatki, nie szastamy pieniędzmi, nawet w podróży. Wielu z nas godzi się żyć na niższym poziomie przez jakiś czas po to, aby „odłożyć” pieniądze na wyższy cel – co wielu Turkom po prostu się nie udaje i tę cechę w nas podziwiają. Nasza zdolność do wybiegania w przyszłość jest dla wielu Turków nieosiągalna. Oni po prostu „żyją chwilą” i nie martwią się na tak zwany zapas ;) Jesteśmy ciekawi świata Czytamy, pytamy i drążymy. Interesują nas inne kraje, cały świat, a nie tylko nasz własny pępek. W oczach Turków, którzy są w stanie krytycznie na siebie jako naród spojrzeć, to dopiero coś! Lubimy się dobrze bawić, lubimy się dobrze napić Oczywiście to też musiało się pojawić ;) Turkom podoba się, że lubimy śpiewać, tańczyć, spędzać wesoło czas, i według nich to nas łączy. Co do picia – cóż, wielu z nich uważa, że zasługujemy na prawdziwy respekt z powodu umiejętności picia dużych ilości wódki. Pominę ten fakt wymownym milczeniem ;) Jesteśmy pracowici, ale… A na koniec jeszcze opinie które często przewijają się już nie tyle oparte na turystach, czy na kontaktach z Polakami w Europie, ale bardziej na miejscu, w oparciu o kontakt z Polakami pracującymi i mieszkającymi w Turcji. Ponoć jesteśmy bardzo pracowici, zdyscyplinowani, ale… nierzadko nielojalni, zadziorni i zawistni wobec siebie nawzajem. Ups. To zabolało. Kiedy próbowałam zgłębić temat okazywało się, że po pierwsze chodzi bardziej o pewną biznesową taktykę, przynajmniej w oczach Turków. W Turcji ważna jest gra pozorów, „dobra gadka”, nawet jeśli o rozmówcy nie myślimy dobrze i rozwiązujemy z nim współpracę. Wielu rzeczy nie mówi się wprost, bo nie jest to po prostu przyjęte. Każdy zna swoje miejsce w szeregu. Natomiast niektórzy Polacy okazują się dla Turków być „niewdzięczni” i „nielojalni”, kiedy kwestionują słowa przełożonego, albo podważają jakieś odgórnie przyjęte i przez lata akceptowane zasady. Czasami nawet samo pytanie „dlaczego tak jest” traktowane jest jako niesubordynacja, kiedy my Polacy – przyznajcie sami – bardzo lubimy je zadawać bez specjalnego nawet podtekstu. Inna sprawa to bycie zawistnym wobec przedstawicieli swojej narodowości – ale tego chyba nie muszę tłumaczyć ;) Ogólnie rzecz ujmując, bo powyżej haniebnie się rozpisałam (a miało być krótko przy sobocie!) – Turcy, którzy potrafią odróżnić nas od Rosjan, zazwyczaj nas jako Polaków lubią. Uważają za grzecznych, sympatycznych i porządnych ludzi, a kobiety za prawdziwe piękności. Wielu mówi, że jesteśmy do Turków w wielu kwestiach podobni, i odróżniamy się na plus od przedstawicieli zachodniej Europy, którzy w ich mniemaniu są „zadufani w sobie”. Ha! I co Wy na to? ;) Obejrzyj filmową wersję tego tematu na moim kanale :) Skylar Jestem Poznanianką, z wykształcenia kulturoznawcą. Chciałam mieszkać na Riwierze Francuskiej, zamieszkałam na Riwierze Tureckiej - w Alanyi. Bałam się mikrofonu - zostałam pilotką wycieczek. A blog, który 15 lat temu miał być tylko pamiętnikiem, stał się największą polską stroną o Turcji. Mam dwóch polsko-tureckich synków, bloguję, instagramuję, prowadzę kanał Youtube. Obalam mity o Turcji i ułatwiam wakacje w tym kraju! Zapraszam do lektury i obserwowania! Turcy znani są z gościnności i życzliwego traktowania przedstawicieli innych kultur. Generalnie są tolerancyjni i chętni do pomocy nawet przypadkowo spotkanym osobom. Gość jest dla Turków osobą niezwykle ważną – zwłaszcza w rodzinach tradycyjnych. Turcja | Turcy znani są z życzliwości i gościnności (Akçay Bazar People by Arne Krueger na licencji CC BY-SA W tureckim domu Tradycyjny dom turecki ma wyodrębnione pokoje prywatne oraz część dla gości. Przed wejściem do domu należy zdjąć buty. Turcy chodzą po mieszkaniu w obuwiu domowym bądź boso (podłogi są zwykle wyłożone dywanami). Turcy witają się całując w oba policzki (zarówno kobiety, jak i mężczyźni). Można zaobserwować również muzułmańską tradycję witania osób starszych przez pocałowanie w rękę i przyłożenie jej sobie do czoła – jest to oznaka szacunku. Przy powitaniu Turcy pytają o samopoczucie. Odpowiadają zwykle, że czują się dobrze i dziękują; nie wypada zaczynać rozmowy od narzekania. Gość jest częstowany co najmniej herbatą i jakimś smakołykiem. Przy pierwszej wizycie bardzo grzeczne będzie odmówienie poczęstunku w stylu „proszę nie robić sobie kłopotu” i zaakceptowanie zaproszenia dopiero przy drugiej propozycji. Turcja | Turcy mają żywiołowy temperament (Akçay Bazar People by Arne Krueger na licencji CC BY-SA Obiad Szczególną porą jest obiad (w Turcji jadany wieczorem), zbierający przy stole rodzinę, a często również i gości. Po obiedzie Turcy mogą jeszcze długo siedzieć przy herbacie i rozmawiać. Towarzyszą im dzieci, które nie są zaganiane do łóżka „po dobranocce”, ale idą spać wtedy, kiedy same się już zmęczą. Podczas obiadu przygotujmy się na to, że gospodyni będzie nam proponowała coraz to nowe dania. Nie wypada odmawiać, ale ponieważ tureckie obiady mogą być obfite i ciągnąć się długo, warto brać po trochu różnych potraw, powtarzając przy tym, że już się najedliśmy (tur. doydum). W Turcji dzwonienie łyżeczką od herbaty w szklankę podczas mieszania cukru nie jest uważane za niekulturalne. Turcja | Tureckie dzieci nie są zaganiane do łóżka „po dobranocce”, ale idą spać wtedy, kiedy są zmęczone (Turkey 560 by SaraYeomans na licencji CC BY Zachowanie i komunikacja Turcy mają żywiołowy temperament: w samochodzie trąbią, na bazarze krzyczą, a stojąc w kolejce niecierpliwią się i denerwują. Są jednocześnie pracowici i rodzinni. W ciągu dnia Turcy jedzą lunch. Pora lunchu, zazwyczaj między godziną 12 a 13, jest przestrzegana zwłaszcza w instytucjach państwowych (w tym: na uniwersytecie). Wówczas w urzędzie czy na poczcie możemy spodziewać się mniejszej liczby urzędników. Przed wyjazdem do Turcji warto nauczyć się chociaż kilku słów po turecku. Turcy bardzo lubią obcokrajowców, którzy zadali sobie trud nauczenia się czegoś w ich języku. Może być to przydatne również dlatego, że znajomość angielskiego w Turcji jest średnia, zwłaszcza poza dużymi miastami. Charakterystyczna dla Turków jest „komunikacja poprzez cmokanie”. Warto przede wszystkim zapamiętać często używane tureckie „nie” – cmoknięcie połączone z lekkim kiwnięciem głową do góry. Pamiętajmy, żeby nie używać w Turcji gestu zwanego u nas „figą”, gdyż jest to bardzo ordynarne. Jeśli nie znamy dobrze gospodarzy i ich poglądów, uważajmy przy poruszaniu takich tematów jak osoba Atatürka, turecka flaga, wojsko, polityka i religia. Turcja | Turcy bardzo lubią obcokrajowców, którzy zadali sobie trud nauczenia się czegoś w ich języku (Akçay Bazar People by Arne Krueger na licencji CC BY-SA Ramadan Miesiąc muzułmańskiego postu przez najbliższe lata będzie przypadał w okresie wakacyjnym. Nie sprawi to nam większego problemu w miejscach turystycznych, takich jak Stambuł, Izmir czy Riwiera Turecka. Restauracje i kawiarnie będą otwarte, a my nie będziemy musieli ukrywać się z naszym posiłkiem (choć nie wypada przesadzać, urządzając piknik w parku). Na wschodzie, czy też w takich konserwatywnych miejscach jak Konya, w ciągu dnia lepiej zjeść posiłek we wnętrzu restauracji, a nie w Cię również Jak ubierać się w Dubaju?Dubaj jest emiratem dość tolerancyjnym pod względem ubioru, jednak mimo wszystko obowiązuje tu, wynikający z norm... Wielkanoc na UkrainieWielkanoc jest jednym z najważniejszych świąt kościelnych na Ukrainie. Najpiękniejsze wielkanocne tradycje tego... Duże okna w HolandiiSpacerując czy przejeżdżając ulicami holenderskich miast z pewnością zwrócimy uwagę na duże, często niezasłonięte... Ludowy taniec ukraińskiLudowy taniec ukraiński rozwijał się na przestrzeni całej historii ukraińskiego narodu, wzbogacając się o nowe... Jacy są Chorwaci?Długotrwała rzeczywistość wojenna nie pozostała bez wpływu na charakter narodowy Chorwatów, którzy przez wiele lat... Ślub i wesele w ChorwacjiMówi się, w Chorwacji dwie rzeczy są rzeczywiście warte uwagi: chorwackie średniowieczne twierdze i zamki oraz...

co lubią turcy w kobietach